|
Hipokausty lub masy kumulacyjne.
Pojęcie hipokaustum wywodzi się ze starożytności, czyli technika ta nie jest
wynalazkiem ery lotów kosmicznych. Współcześnie zmieniły się materiały i
możliwości formowania ich na wiele sposobów. Nie zmienił się natomiast sens
działania: utrzymać ciepło najdłużej jak jest to możliwe, nie zużywając przy tym
zbyt wiele opału, i nie wkładając w to zbyt wiele pracy i czasu.
Chcąc scharakteryzować krótko masy kumulacyjne, można powiedzieć że:
- podnoszą ogólną sprawność kominka,
- znacznie zwiększają ilość ciepła dostarczanego do ogrzewanych pomieszczeń,
- ogrzewają poprzez promieniowanie, czyli najzdrowszy i najprzyjemniejszy ze
sposobów,
- przyczyniają się do zmniejszenia rocznego zużycia opału o ok. 30 – 40% (proszę
odjąć od swoich wydatków 30% procent i pomnożyć tę sumę przez np. 5 lat !),
- wydłużają czas grzania kominka do kilku lub kilkunastu godzin przy
jednokrotnym rozpaleniu,
- można je wykonać w postaci np. ciepłej ławeczki, na której można usiąść lub
położyć się,
- mogą ogrzewać kilka pomieszczeń bez konieczności stosowania kłopotliwych
kratek nawiewnych,
- zatrzymują ciepło w domu, zamiast wydmuchiwać je bezpośrednio w niebo,
Urządzenia z masą kumulacyjna zazwyczaj nie wymagają częstego wynoszenia
popiołu. Robimy to raz, dwa lub trzy razy w miesiącu w zależności od
intensywności palenia i rodzaju opału. Szyby w tych urządzeniach są zawsze
czyste. Istotny jest też fakt odprowadzania wysokiej temperatury do urządzeń,
które w tym celu skonstruowano (ciągi spalinowe, krążki kumulacyjne), a nie do
komina. I nie o ekonomiczny aspekt tego problemu chodzi tym razem. Żaden komin
na dłuższą metę nie wytrzymuje temperatury, którą odprowadza się do komina przy
bezpośrednim podłączeniu wkładu. Niejeden z klientów chwali się, że on
to ma ciepło w domku, bo umie palić. Wówczas pojawia się opowieść o czerwonej
rurze spalinowej – efekcie nierzadkim, niestety świadczącym o temperaturze ponad
800oC w kominie. Odporność kominów systemowych to 500oC - 600oC. W wydajnym
palenisku przy zwykłym, codziennym paleniu bez trudu osiąga się temperaturę
spalin rzędu 800oC - 1000oC. Tu rodzi się problem, który rozwiązują systemy
kumulacji ciepła – pochłaniają energię cieplną odprowadzając do komina dym o
temp. 150oC - 250oC.
>>> Film - Pokaz palenia w kominku <<<
Generalnie omawiane systemy kumulacji ciepła można wykonać stosując:
- krążki kumulacyjne o spiralnej budowie wnętrza, jest to rozwiązanie tańsze i
nieco mniej wydajne ale pozwalające na budowę bryły kominka o niewielkich
wymiarach, ponieważ krążki umieszcza się bezpośrednio na wkładzie kominkowym,
- modułowe kształtki z których wykonuje się kanały spalinowe w postaci słupków
pionowych lub ławek, albo też łącząc obie formy; systemy kumulacyjne budowane w
ten sposób są wydajniejsze od krążków a ich cena jest uzależniona do długości
takiego ciągu spalinowego (począwszy od 2 do 8 metrów w zależności od rodzaju
zastosowanego paleniska oraz przekroju i wysokości komina).
Jeszcze nie tak dawno temu nieodzownym wyposażeniem mieszkań były piece kaflowe.
Rozwój systemów grzewczych, a szczególnie rozpowszechnienie centralnego
ogrzewania z obiegiem wodnym, doprowadziły do wyeliminowania „kaflaków” z
naszych wnętrz. Dzisiaj, poszukując tanich źródeł ciepła, często z sentymentem
wspominamy jak miło było oprzeć się plecami o gorące kafle, i że były one ciepłe
jeszcze przez wiele godzin od rozpalenia ognia w piecu. Budując nowoczesny
kominek z zastosowaniem mas kumulacyjnych możemy powrócić do tego ciepłego,
rodzinnego ogniska domowego i podziwiać piękno kafli albo, ze względów
ekonomicznych czy też estetycznych, zastąpić je np. płytami szamotowymi
wykończonymi tynkiem pomalowanym na dowolny kolor tworząc bardzo nowoczesny
design.
|