Elektronika w służbie kominka

Rola sterownika jest w zasadzie niewielka, ale bardzo wygodna. Ciepło uzyskane podczas palenia należy zatrzymać w domu zamykając w odpowiednim momencie dopływ powietrza do paleniska. Tak jak babcia wiedziała kiedy zakręcić drzwi pieca – nie za wcześnie, by nie powstał czad, lecz też nie za późno, by ciepło nie uciekło kominem. W swoim domu używam dwóch pieców kumulacyjnych. Jeden ze sterownikiem, a drugi z obsługą ręczną. Okazuje się, że w tym bez sterownika mogę palić mając później czas na zamknięcie dopływu powietrza. Drewno spala się przez ok. 1.5 godziny do fazy żaru, czyli momentu, kiedy można bezpiecznie wykonać tę czynność.

Piec ze sterownikiem umożliwia mi napalenie bezpośrednio przed wyjściem z domu lub pójściem do łóżka. Elektroniczny regulator spalania pozwala też oszczędzić na kosztach ogrzewania. Precyzyjne dozowanie powietrza do spalania optymalnie rozciąga w czasie cały proces, a logarytm który tym zarządza bardzo efektywnie wykorzystuje paliwo (drewno), dbając by spaliło się wolniej ale też dokładnie, nie pozostawiając zbyt dużej ilości popiołu. Urządzenie jest całkowicie bezpieczne, w razie braku zasilania automatycznie (korzystając z wbudowanego akumulatora) otwiera przepustnicę doprowadzającą powietrze, wtedy szybko dopala się drewno a spaliny zostają wydmuchane przez komin.

strona główna